Pierogi są ponadczasowe. Cienkie, rozwałkowane ciasto kryjące czasem zaskakujące nadzienie smakują każdemu. Kiedyś wydawało mi się, że tylko te na cieście z mąki pszennej są najsmaczniejsze. Dziś już wiem, że nawet te z mąki bezglutenowej prezentują się całkiem dobrze.
Już jutro Tłusty Czwartek i kuszące pączki. Te tradycyjne są smaczne, ale kaloryczne. A jaki wybór mają bezglutenowcy? Obejść się smakiem? Oczywiście, że nie.

Generalnie smakuje jak „zwyczajny” chleb, a raczej „niezwyczajny”, bo jest przesmaczny i sycący, a do tego zdrowy. Co najważniejsze wykonuje się go błyskawicznie.

Ja piekę go z kilku rodzajów mąki, ponieważ gotowe mieszanki bezglutenowe do wypieku chleba mają zbędne (wg mnie) dodatki (np. guma guar, lecytyna sojowa czy kwasek cytrynowy, askorbowy). Jako „wypełnienie” chleba dodaję to, na co akurat mam ochotę: suszone pomidory, pestki dyni, nasiona słonecznika, śliwkę itd. Jedynie na co warto zwrócić uwagę to na to by dodatki dorzucić po wymieszaniu mąki z wodą, żeby nie porobiły się grudki.