Odkąd pamiętam w moim domu ubierało się sztuczną choinkę. Choć mieszkałam koło lasu, nigdy nie kusił mnie zapach drzewka w domu. Uwielbiam zapach lasu, ale… w lesie. Patrzenie na ścięte drzewko, osypujące się na dywan igliwie wzbudzałoby mój smutek, a nie radość z Świąt, w które przeżywamy przecież narodziny życia.