Początek roku to zazwyczaj chwila refleksji nad tym co minęło, ale i myśli nad tym co ma się wydarzyć. Często zastanawiam się, jak świat będzie wyglądał za X lat, czy wizja roku 2065 kreślona przez J.M. Payet'-a w jego trylogii jest bliska prawdy, czy to tylko tzw. ekofantastyka?