Świnka Malinka i słoń Leon

29 listopad 2016
Oceń ten artykuł
(1 głos)
„Załamałem trąbę!” , „Mieszkamy w książce!” i "Czy polubisz moją breję" to niebanalne opowiadania dla najmłodszych dzieciaków, ale napisane w taki sposób, że wywołają uśmiech nawet u dorosłego. Prosta grafika i duże litery, które aż proszą się by przeczytać je samemu.

W bajkowym świecie wszystko jest możliwe, nawet nietypowa przyjaźń słonia i świnki. Te dwa przeurocze zwierzaki są bohaterami humorystycznych, obrazkowych opowiadań.

Mieszkamy w książce!

Na pierwszej stronie siedzi różowa świnka i szary słoń… "Psst..." mówi ona, w czym wzbudza jego niepokój. „Czy ktoś na nas zerka?” Zwierzaki wyglądają z książki w naszą stronę i już wiedzą „To.. czytelnicy!”.
My???? Moje dzieciaki oglądają i się śmieją, w książce zwierzaki również wybuchają śmiechem, wszystko absurdalne? Ależ skąd… wiadomo, że śmiechem można zarazić, Leonowi i Malince udaje się to doskonale, a co jest powodem tej ich wesołości, musicie odkryć sami.

Złamałem trąbę” to opowieść słonia Leona o tym jak wydarzył mu się ten „wypadek”. Opowieść jest dłuuuuga, ale nie nudna, ponieważ okazuje się, że Leon swoją trąbą podniósł niejedno zwierzę, a nawet fortepian. Ale jak to się stało, że złamał trąbę? Czy to ciężar był za duży, czy może jednak wydarzyło się coś niespotykanego? Zakończenie jest zaskakujące i nie możemy go zdradzić by nie zepsuć Wam zabawy.

"Czy polubisz moją breję"? to ostatnia pozycja wydana z cyklu Malinka i Leon. Pewnego dnia przyjaciółka słonia Leona – świnka Malinka przynosi na spotkanie naczynie z czymś, co pachnie podejrzanie i na dodatek pędzą za tym czymś chmary much. To cos niebywałego i cennego dla "świnkowej kultury" czyli sławna breja. Jak się domyślacie, breja to mieszanina bardzo różnych, nietypowych składników, dla ludzi niejadalnych za to dla Malinki koniecznych do sporządzenia kultowej brei. Oczywiście rezolutna świnka chce się bardzo podzielić tym "smakołykiem" ze swoim przyjacielem, który jest nastawiony do poczęstunku dość sceptycznie, jednak próbuje i... ojej, to jednak nie dla słoni. Ale czego to nie robi się dla przyjaciół…

Książki w twardej okładce mają po 57 stron. Obrazki nie mają wiele szczegółów, ale cieszą oko. Teksty są krótkie, a duże litery sprawiają, że nadają się do samodzielnego czytania. Historie są niebanalne i napisane z humorem, który spodoba się małemu i większemu czytelnikowi. Moje dzieciaki z chęcią wracają do Malinki i Leona, zresztą sami zobaczcie.
IMG 5086 IMG 5094 IMG 5089  IMG 5090 
IMG 5088 IMG 2017110

Książki z serii Malinka i Leon są niebanalne i jedyne w swoim rodzaju. Są świadectwem na to, że aby przekazać najważniejsze wartości, nie ważna jest ilość słów, a jakość prowadzonej rozmowy (w tym przypadku dialogi zwierząt). Krótko, zwięźle i na temat, a do tego z wielkim poczuciem humoru i wielką inteligencją. Trzeba przyznać, że cała rodzina bawi się przy lekturze równie dobrze.

Książki, w cenie ok. 20zł za jedną kupicie w sklepie babaryba.pl

                                                                            babaryba

Ekotropiciel

Redakcja Ekotropiciela – jesteśmy rodzicami, którzy mając pod swoimi skrzydłami dzieci starają się wychować je w poszanowaniu praw natury. Współpracujemy ze specjalistami różnych dziedzin i ów wiedzą dzielimy się z Wami, mając nadzieję, że rozjaśniamy arkana ekologicznej wiedzy.

Strona: ekotropiciel.pl/

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież