Tropicielka w spożywczej dżungli tropić nie przestaje. Tym razem wybrała się w poszukiwaniu „materiału” na kotlety i wytropiła coś bardzo ciekawego. Tak oto zapowiadam kolejną recenzję, tym razem, nie masła maślanego, a bezmięsnego mięsa czyli wegańskiej masy na kotlety.