Oprócz walorów smakowych, w „mleku” sojowym bardzo odpowiada mi konsystencja, uniwersalność (pasuje do kawy, do koktajli, płatków etc.) oraz to, że występuje w wersji niesłodzonej. Oceniając kierowałam się tymi właśnie kryteriami – konsystencja, czy nadaje się do kawy (dywagacje na temat tego czy kawa jest zdrowa czy nie zostawmy na potrzeby tego tekstu), inne zastosowania, smak i zawartość glutenu.
Przed Wami wyniki testowania 5 napojów – kamutowego, orkiszowego, zrobionego z ziarna quinoa, mozgi kanaryjskiej oraz hiszpańskiej chufy (czyt. czufy) Oto wyniki:
1) KAMUT
Z czego zrobione? Kamut to jedna z najstarszych odmian pszenicy, ze względu na rozmiar zwana też „wielbłądzim zębem”
Gęstość/tekstura: bardzo „cienkie”, konsystencja wody
Smak: bardzo słodkie, ja wyczuwam także nutę oleju, który jest jednym ze składników napoju
Do czego: w kawie znika, osiada na dnie, gdy zamieszamy „fruwa” w postaci białawych mikro fusów. Dobry, natomiast, do koktajli, płatków, wypicia „od tak”.
Gluten: tak
KAMUT 100 ml (46 kcal):
Białko 0,7
Węglowodany 7,5
Tłuszcze 1,4
Blonnik 0,5 g
2) ORKISZOWE
Z czego zrobione? Orkisz to odmiana pszenicy charakteryzująca się większą zawartością dobrze przyswajalnego białka, zawiera też cynk, miedź, selen, wit. A i E, a dominujący kwas tłuszczowy to, bardzo korzystny dla zdrowia, kwas linolenowy. Doskonałe źródło błonnika. Zwany też szpelcem z łacińskiego Triticumm spelta co po hiszpańska daje nazwę, którą widzicie na opakowaniu– espelta.
Gęstość/tekstura: bardzo rzadkie, jak woda
Smak: podobny nieco do kamutu, ale lepszy w smaku.
Do czego: Zawarty w nim olej słonecznikowy (aż 13 %) nie jest właściwie wyczuwalny (tylko dla bardzo wyczulonych), słodkość wyważona w kierunku słodkie (ale też nie jakoś bardzo), konsystencja niestety znów mało kawowa – rzadki, ledwo zabiela. Lepszy do koktajli, porannych płatków.
Gluten: tak (uwaga - lepiej przyswajalny niż ze zwykłej pszenicy)
ORKISZOWE 100ml (45 kcal)
Białko 0,3 g
Węglowodany 8,4 g
Tłuszcze 1 g
Błonnik 0,3 g
3) QUINOA
Z czego zrobione? Quinoa (inaczej komosa ryżowa), pochodzi z Ameryki Łacińskiej, stały element diety Azteków, zawiera minerały i witaminy, a przede wszystkim pełnowartościowe białko, zawierające wszystkie niezbędne dla człowieka aminokwasy (!)
Gęstość/tekstura: dość duża (to dla mnie na plus)
Smak: Dla mnie nie do wypicia, zupełnie mi nie smakowało.
Za bardzo przebija się charakterystyczny ziemisty smak tego ziarna.
Do czego: do kawy się nie nadaje, psuje jej smak, jedyne miejsce, w którym go „widzę” to koktajl mocno posłodzony albo z jakimiś owocami/przyprawami, które skutecznie przykryją jego oryginalny smak, „widzę” je jeszcze w gotowaniu i pieczeniu, a poza tym uważam, że quinoę zdecydowanie lepiej jeść niż pić.
Gluten: brak
Ocena: 1,5 (skala 1-5)
QUINOA 100ml (46 kcal):
Białko 1,5
Węglowodany 3,7
Tłuszcze 2,8
Błonnik 0,6 g
4) ALPISTE – Mozfa Kanaryjska
Z czego zrobione? Mozga Kanaryjska to roślina rosnąca w obrębie basenu Morza Śródziemnego, w Polsce występuje jedynie w formie zdziczałej i chyba nadal pozostaje dobrem nieodkrytym w kontekście diety ludzkiej. Kanarkowe nasionko (canary grass) służyło do tej pory głównie jako karma dla ptaków, i niedawno odkryta została jako produkt, który włączyć można także do naszego menu, ze względu na swoje wartości zaliczana jest do tzw. superfoods (a obok niej zanana nam chia).
Dużo się naczytałam na temat „cudownej” mozgi wielbionej przez wykarmiane nią ptaki. Wraz z moim entuzjazmem co do walorów odżywczych wzrósł entuzjazm co do smaku, i jakoś tak z góry założyłam, że to będzie ten IDEALNY substytut mleka. Nie tylko wartościowy, ale i smaczny. Niestety pomyliłam się. Jest tylko wartościowy.
Dużo dobrej jakości białka (zbliżona ilość do quinoy, amarantusa), duża zawartość kwasów tłuszczowych: 55% omega-6, 2.5% omega-9, pokaźne ilości błonnika, dużo żelaza, fosforu, miedzi, sodu i cynku.
Gęstość/tekstura: Gęstość średnia, ani bardzo gęste ani bardzo wodniste
Smak: W smaku przebija się olej, poza tym trudno określić do czego jest to podobne. Dla poprawy smaku dobrze jest nieco dosłodzić.
Do czego: ze względu na smak do kawy odradzam, kolejny produkt, którego użyłam jako baza koktajli, przygotowywanych tak, aby zamaskować jego oryginalny posmak, bardziej do potraw słodkich, ewentualnie pieczenia.
Gluten: brak
CANARY GRASS 100 ml (45 kcal)
Białko 1,17 g
Węglowodany 7,11 g
Tłuszcze 1g
Błonnik 0,39 g
5) CHUFA - Horchata
Z czego zrobione? Cibora jadalna (lub inaczej migdał ziemny) to bylina kłączowa niewystępująca w Polsce. Historia wykorzystania tej rośliny sięga starożytnego Egiptu. Napój o nazwie Horchata (czyt. Orczata) wyrabiany z chufy (czyt. czufy) to bardzo popularny i charakterystyczny specjał hiszpańskiej Walencji oraz okolicznych regionów. Bogata w przeróżne składniki odżywcze, w tym fosfor wapń, magnez, żelazo oraz witaminy, wysokokaloryczny 100 kcal/100 g
Gęstość/tekstura: gęsta (duży plus)
Smak: Będąc w Hiszpanii nie omieszkałam spróbować tego specyfiku. Niestety w moim odbiorze - nic do czego chciałoby się wracać – ekstremalnie słodkie z dziwnym chemicznym posmakiem. Polecam jednak, przekonać się samemu, jeśli tylko będziecie w Hiszpanii.Do czego: do niczego. A poważnie – jeśli komuś zasmakuje to jedynie do picia „od tak”, do kawy nie pasuje, bo ma zbyt intensywny charakterystyczny smak, do koktajli, z tego samego powodu, też nie polecam.
Gluten: brak
U mnie wygranych jest dwóch – mleko orkiszowe i niestartujące w zawodach, a znane wszystkim, kokosowe. Postanowiłam, jednak, nie brać go pod uwagę, ze względu na to, że jest ono powszechnie znane. Lubię je za tłustość (choć dla niektórych to przeszkoda), smak (nie jest mocno kokosowy), to, że można je „ubić”, dać do kawy, deserów i dań obiadowych. Przeszkodą może być cena, dobre mleko kokosowe musi kosztować, zdarzyło mi się kupić tańsze, które smakowało puszką, w którą było opakowane. Kolejny niepowtarzalny plus to brak glutenu.
Na koniec nie pozostaje mi nic innego jak dodać – pij mleko roślinne, będziesz wielki w kontekście odporności organizmu oraz etyki.