Krok 1
Jak najczęściej przystawiaj malucha do piersi, ssanie będzie stymulowało pęcherzyki mleczne do wytwarzania większej ilości pokarmu.
Krok 2
Wypoczywaj. Najlepiej zrób sobie całodzienne „pidżama party” razem z malcem, albo choć połóż się na godzinną drzemkę.
Krok 3
Spożywaj dużo płynów: woda, herbatki laktacyjne gotowe lub wykonane samodzielne. Dla tych drugich przygotowaliśmy kilka podpowiedzi.
Zestawy pierwszy:
- Anyżek, bazylia, czarnuszka, majeranek.
Przygotowanie:
Do garnka wsypać po 1 łyżce ziół, dodać 1 litr wody, zagotować, wlać do termosu i popijać między posiłkami.
Zestaw drugi:
- Anyż, kminek i koper włoski.
Przygotowanie:
Przygotować tą samą ilość po każdym z ziół, zmielić, zmieszać. Gotować 1łyżeczkę mieszanki w 0,5 l wody a następnie odcedzić.
Ogólna zasada jest taka, że spośród mlekopędnych ziół wybieramy cztery trzymając się zasady, że dwa z nich są liściaste, a dwa to nasiona. Postępujemy z nimi tak jak w przypadku zestawu pierwszego.
Do wyboru mamy:
„nasiona”
anyżek, czarnuszka, kminek, konopie, koper włoski, kozieradka
„liściaste”
majeranek, melisa, mniszek, bazylia, chmiel, ogórecznik, pokrzywa, rutwica, trybula, werbena
Mitem jest, że laktację pobudzimy pijąc piwo, wino czy bawarkę. O ile tych pierwszych nie polecam z uwagi na zawartość alkoholu, to bawarkę można pić – jeśli ktoś lubi, w ramach relaksu, a nie działania mlekopędnego.
Uwaga! Unikamy picia szałwii, która wpływa hamująco na wytwarzanie mleka.