Tropicielka z tropików

Tropicielka z tropików

Agata - joginka, weganka, przejęta losami świata. Kocha pisać i gotować zaimprowizowane potrawy, najlepiej z przyjaciółmi.

Za oknem jeszcze lato, może ostatnio już nieco bardziej jesienne, nadal jednak jest bardzo zielono, pachnąco i przyjemnie. Dlaczego zatem, już teraz przypominamy Wam o tej nieprzyjemnej porze roku na literę „z”? Z jednego prostego powodu – ona i tak nadejdzie i to szybciej niż myślimy. Teraz właśnie jest najlepszy moment, aby zacząć się do niej przygotowywać.
Po przejściu na dietę wegańską dokładnie badałam co zawierają wykluczone przeze mnie produkty i gdzie to można znaleźć. Okazało się, że mimo moich obaw, natura zapewnia nam wiele wspaniałych produktów roślinnych bogatych, nie tylko w pełnowartościowe (sic!) białko, ale także żelazo, nie mówiąc o witaminach i minerałach. Jedyna kwestia i odwieczna kontrowersja to witamin B12. Mówi się, że znajduje się ona jedynie w mięsie i nabiale, w świecie flory natomiast, nie znajdziemy żadnego jej źródła.
Sezon owocowo-warzywny trwa, na pewno nadal na szpinak. Co zatem robić? Korzystać.
Oto nastał w Polsce sezon na bób. Któż nie lubi sobie poskubać tego smacznego zielonego „strączka”? A jeśli ktoś nie lubi to warto to zmienić, bób jest wspaniałym źródłem białka oraz wielu innych składników korzystnych dla naszego zdrowia. Czytajmy:
Tematem postanowiłam zająć się ze względu na niezliczone ilości aloesu mijane przeze mnie każdego dnia. Tu, gdzie mieszkam jest on wszechobecną ozdobą przestrzeni oraz bardzo ważnym elementem gospodarki. O jego cudotwórczym działaniu przekonałam się na własnej skórze. Warto poświęcić chwilę na lekturę, a później nieco miejsca w doniczce. Czytajmy.

Kończymy ten tydzień, jak to zwykle w przypadku jedzeniu bywa, deserem. Jak wiecie, w galaretkach znajduje się żelatyna wieprzowa czyli produkt pochodzący z uboju zwierząt. Jeśli lubisz galaretki i martwisz się, że teraz znajdą się one (jak i wiele innych pyszności opartych na żelatynie) na zakazanej liście, proponuję Ci odetchnąć z ulgą i zapoznać się z roślinnym środkiem żelującym zwanym agar agar. Dostępny w sklepach ze zdrową żywnością, bardzo prosty w użyciu. Tężeje w ok. 30 stopniach dlatego nie jest koniecznie wkładanie go do lodówki i nie ma ryzyka, że rozpuści się w temperaturze pokojowej.

Gdy mowa o zamiennikach mięsa podzieliłabym je na dwie kategorie – te, które mięso mają zastąpić w kontekście zaopatrywania nas w białko i żelazo oraz „przyjemnościowe”, wyprodukowane bardziej dla „oka i zęba”, swoim wyglądem i teksturą najbardziej do mięsa zbliżone. Co pocieszające i ważne - większość z nich spełnia obydwa kryteria.

I tak oto możecie posmakować typowego hiszpańskiego dania w wersji wege. Mój mięsożerny znajomy z Andaluzji powiedział, że naprawdę pyszna i oprócz braku mięsa nie odstaje jakością i smacznością od paelli tradycyjnej. Ole!

Polska zupami stoi - nie bałabym się użyć takiego stwierdzenia. Jesteśmy krajem zupowym, z wielością przepisów i długą zimą, podczas której z przyjemnością rozgrzewamy się naszym ulubionym wywarem. Jestem wielką amatorką zup i pamiętam moje wegetariańskie początki pełne obaw o to, co to teraz będzie, bo jak zrobić dobra zupę, która nie jest na mięsie? Otóż da się, wielokrotnie efekt jest jeszcze smaczniejszy, oto przykład.

I znów przepis prosty, szybki, złożony z powszechnie dostępnych składników. DIETA: wegetarianizm restrykcyjny (weganizm).