GALARETKA
Oto przepis na galaretkę spisany z opakowania agaru:
„Aby otrzymać 1l galaretki, należy przygotować 1l soku owocowego, 15 dkg cukru i 2 płaskie łyżeczki agaru. Sok z cukrem należy zagotować. Do gotującego soku wsypywać stopniowo agar agar i dobrze wymieszać. Po zagotowaniu zdjąć z ognia i przestudzić. Można zalać owoce, wlać do miseczek lub na przygotowane ciasto”.
OWOCOWY MUS z agarem
Jest to przepis bardzo ”elastyczny” i to nie tylko dzięki zawartości żelującego agaru, ale przede wszystkim dlatego, że do zrobienia musu możesz użyć zupełnie dowolnych, ulubionych owoców. Ja akurat użyłam takich:
- Jabłko
- Kiwi
- Papaja
- Ciemne wiogrona
- Do osłodzenia syrop z agawy
- Agar agar
Obieramy kiwi i papaję ze skóry, jabłko i winogrona pozbawiamy tylko pestek, ale miksujemy razem ze skórką. Powstaje nam papka o konsystencji dziecięcego obiadku, opcjonalnie można dosłodzić syropem z agawy lub innym zdrowym produktem, jeśli naturalny cukier z owoców to dla nas za mało.
W rondelku gotujemy niewielką ilość wybranego soku owocowego (np. jabłkowego), dodajemy agar agar (na 1l płynu dajemy 2 płaskie łyżeczki, więc odpowiednio mniej, np. 200ml – niecałe pół łyżeczki), mieszamy do rozpuszczenia, odstawiamy i studzimy.
Łączymy ze zmiksowanymi owocami, dobrze mieszamy i nakładamy do miseczek. Można na dno pucharków wrzucić owoce, jak w przypadku galaretki tradycyjnej. Agar ma takie plusy, że tężeje szybciej niż tradycyjna żelatyna wieprzowa, w temperaturze pokojowej, no i jest wolny od cierpienia.
UWAGA: Nie przesadzajmy z agarem, dawajmy go dokładnie tyle ile potrzeba, on i tak zadziała. Ja na początku dodawałam więcej niż konieczne chcąc mieć pewność, że dobrze się zetnie, co miało swoje odbicie w smaku. Agar pozyskuje się z glonów (krasnorostów), więc moje galaretki zyskiwały dość morski smak.
SERNIK na zimno bez sera
Dla nietolerujących laktozy - „oszukany” serniczek. Przy laktowegetarianizmie dodać można jogurtu czy serka, moja wersja, natomiast, jest całkowicie wolna od nabiału czyli wegańska.
POSZUKIWANE:
Masa:
- wybrane mleko roślinne ( sojowe, kokosowe, owsiane, ryżowe etc.)
- 3 banany
- 4 bardzo czubate łyżki wiórek kokosowych
- sok ananasowy 100 ml
- agar agar 3/4 lyzeczki
- coś do posłodzenia opcjonalnie (dla mnie słodkość załatwiły całkowicie banany)
Spód:
NIEWYMAGAJĄCY PRACY, ale mniej zdrowy: ciastka (jeśli ma być wegańsko sprawdź dokładnie skład czy nie ma tam masła, mleka lub jajek), lub
MASA Z PŁATKÓW OWSIANYCH: płatki owsiane, mleko roślinne, coś o posłodzenia
WYKONANIE:
2,5 banana miksujemy z odrobiną mleka tak, aby powstała bardzo gęsta papka. Dosypujemy wiórki. W międzyczasie mieszamy pół na pół sok ananasowy z mlekiem (razem 200ml płynu), zagotowujemy i stopniowo, mieszając, dosypujemy agar aż do rozpuszczenia. Zagotowujemy ponownie, studzimy i łączymy ze zmiksowanymi bananami i kokosem. Wylewamy masę do formy lub pucharków, w zależności czy chcemy mieć serniczki-deserki czy sernik w całości.
W przypadku formy sernika na spód formy (która po obróceniu będzie górą) kładziemy plasterki banana i opcjonalnie cienkie plasterki suszonych fig (figi zmiękną), zalewamy, a na wierzch (czyli późniejszy spód) kładziemy ciastka lub warstwę gęstej mieszanki płatków owsianych i mleka.
MIESZANKA Z PŁATKÓW: do naczynia wrzucamy płatki, zalewamy odrobiną mleka, słodzimy wybranym produktem, miksujemy na bardzo gęstą masę, którą wyłożymy równomiernie na wierzch formy. Zasypujemy na koniec cienką warstwą płatków w całości. Dla ładniejszego koloru można płatki wcześniej uprażyć na patelni.
W przypadku jedzenia ze szklanki czy pucharku, kolejność, rzecz jasna, odwracamy i najpierw wrzucamy spód, a na górę dekoracje z bananów i fig.
Zostawiamy do stężenia. Sernik wyjmujemy z formy i dekorujemy.
7 dni i 7 przepisów (i tak przemyciłam więcej ;) ) to decydowanie za mało żeby pokazać Wam w pełni bogactwo kuchni wegetariańskiej. Mam nadzieję, jednak, że choć trochę pomogliśmy Wam w oswojeniu się z tematem i nawet jeśli nie jesteście gotowi na to, aby wykluczyć mięso z diety, to może chociaż zobaczyliście, że poza nim jest wiele innych, ciekawych alternatyw kulinarnych, a bycie wege przestanie Wam się kojarzyć z cierpieniem, monotonią i nudą w kuchni.
Zapraszam też do dalszego zerkania na naszą stronę, na której, co jakiś czas, zamieszczać będę kolejne przepisy mojego autorstwa.
Dużo zdrowia i pyszności życzy Wam
Wasza Tropicielka z Tropików
Komentarze