Agata - joginka, weganka, przejęta losami świata. Kocha pisać i gotować zaimprowizowane potrawy, najlepiej z przyjaciółmi.
Nie trzeba być weganinem żeby interesować się jakością życia kur niosek. Ta jakość oznacza także bezpośrednio jakość dawanych przez nie jaj, które często, przechodząc na wegetarianizm restrykcyjny odrzucić nam najtrudniej, a to choćby ze względu na zawartość tzw. "białka wzorcowego". Jeśli wykluczyłeś mięso z diety, nie wyobrażasz sobie jednak życia bez jajek albo po prostu chcesz, aby te spożywane przez Ciebie były jak najbardziej etyczne to przeczytaj ten tekst.
WEGETARIANIZM wiele ma odmian, z których najpopularniejszą jest LAKTO-OVO-wegetarianizm zakładający rezygnację jedynie ze spożywania mięsa.
W diecie pozostaje nam wtedy cała gama innych produktów pochodzenia zwierzęcego – jaja, sery, mleko, jogurty, masło, śmietana, co sprawia, że jest to najłatwiejszy do przyswojenia rodzaj wegetarianizmu. Oprócz braku konieczności wprowadzenia wielkich zmian w jadłospisie, odpada także kwestia uzupełniania wit.B12, którą dostarcza nam nabiał. Bardziej należy zatroszczyć się o żelazo, którego bogactwo zajdziemy w orzechach, suszonych owocach i roślinach strączkowych. Uczulam jednak na dużą ilość nasyconych tłuszczów, które ma w sobie nabiał, dlatego też wegetarianie tego typy cierpią dość często na podwyższony cholesterol
Dzisiaj wysyłam przed Wasze oczy kilka sugestii kanapkowych past jako alternatywy dla serów oraz aby pokazać, żeby być wege i mieć czym smacznie posmarować chleb nie trzeba wcale kupować drogich, gotowych pasztetów sojowych.
Moją filozofią jest prostota, szybkość przygotowania, odżywczość no i smak oczywiście. Zapraszam do zerknięcia i wypróbowania.
Prosty posiłek zaopatrujący nas na wiele godzin w dobrą, stopniowo uwalnianą energię. Inspiracją była dla mnie wigilijna kutia, którą zwyczajowo je się z mlekiem, makiem, miodem i bakaliami. Stąd element „etnotarianizmu” jak go nazwałam, ponieważ zainspirowała mnie potrawa tradycyjna i przyrządzana od pokoleń (bardzo takie lubię, cenię i często po wegańsku modyfikuję).
Kasza gryczana kojarzy mi się z bardzo tradycyjnym, polskim obiadem, najczęściej podawana z mięsem. Jak jednak ją podać żeby było wege i jednocześnie smacznie? Czym zastąpić kotleta i mięsny sos?
Jako restrykcyjna wegetarianka uwielbiam używać lokalnych produktów, a tradycyjne dania przerabiać na zupełnie roślinne, tym bardziej jeśli wykorzystujemy w nich tak zdrowy element jakim jest kasza. Dziś przedstawiamy Wam wegetariański gulasz, z sosem grzybowym, który sugeruję podawać w towarzystwie kiszonych ogórków lub kiszonej kapusty - bardzo po polsku i jednocześnie bezmięsnie.
Oprócz tradycyjnych przepisów kuchni kanaryjskiej, improwizacji kulinarnych z gofio w roli głównej nie ma prawie końca.
Z racji miejsca mojego pobytu – wyspy Kanaryjskie, postanowiłam podjąć temat produktu regionalnego - naturalnego, który od pokoleń jest fundamentalnym składnikiem diety tubylców. Produkt wegański, pełen witamin, minerałów, krótko mówiąc dobry dla zdrowia i wart uwagi.
Tropicielka w spożywczej dżungli tropić nie przestaje. Tym razem wybrała się w poszukiwaniu „materiału” na kotlety i wytropiła coś bardzo ciekawego. Tak oto zapowiadam kolejną recenzję, tym razem, nie masła maślanego, a bezmięsnego mięsa czyli wegańskiej masy na kotlety.
Niedawno miałam okazję smakować kremu czekoladowo-sezamowego z linii Naturgreen. Podobną rzecz, jednak dużo zdrowszą, bo bez obecności tłuszczy roślinnych i nieznanej ilości cukru, możemy przygotować sami na bazie pasty sezamowej Tahini. Oprócz niej, potencjalnych dodatków jest cała masa, np. rodzynki, pistacje, kokos... wystarczy puścić wodzę fantazji.
Lubię słodycze od czasu do czasu. Nie jestem weganką – maniaczką wyrzekającą się wszystkich przyjemności tego świata, zwłaszcza, że wiele z nich nie tylko nie szkodzi, a nawet pełne jest dobrych dla zdrowia składników.