Picie z piersi czy butelki przy zapchanym nosie jest po prostu niemożliwe. Niejednokrotnie spotykała mnie sytuacja, że maluch z powodu kataru dusił się i złościł naprzemiennie. Do tego, z powodu braku umiejętności wykrztuszania spływającej do gardła wydzieliny często dopadały go napady kaszlu połączone wręcz z wymiotami, które umożliwiały pozbycie się tego, co spłynęło z noska.
Oczyszczanie
Jak zatem oczyścić nos malca, który nie opanował jeszcze umiejętności samodzielnego wydmuchiwania noska? Aby utrzymać higienę noska wystarczy wkroplić do niego sól fizjologiczną (2-3 krople) i ułożyć dziecko na brzuszku. To co zalega, grawitacyjnie zostanie usunięte. Ta metoda niestety nie sprawdza się przy silnej infekcji, kiedy to wydzieliny jest dużo. Wówczas zazwyczaj sięgamy po gruszkę lub aspirator do nosa.
W niektórych kulturach oczyszczanie nosa dziecka traktuje się w najprostszy możliwy sposób - matka swoimi ustami bezpośrednio wydobywa wydzielinę z nosa dziecka po czym wypluwa ją. Scenę taką możemy obejrzeć w dokumentalnym filmie z 2010r. pt. „Bobasy”, w którym to jedna z jego bohaterek (z Namibii) oczyszcza nos swojego dziecka. Choć dla wielu osób jest to sposób mało higieniczny i kolokwialnie mówiąc obrzydliwy część matek decyduje się na tą eko-metodę twierdząc, że jest ona naturalna, delikatna, nie powoduje żadnego uszkodzenia śluzówki i że wspomaga naturalną odporność matki i dziecka. Dodatkowo nie prowadzi do generowania żadnych odpadów (oprócz samej wydzieliny). Dla entuzjastów tej metody poniżej instrukcja i kadr z filmu przedstawiający ów zabieg:
Połóż ręce po bokach twarzy dziecka (na wysokości uszu), następnie delikatnie, ale stanowczo, ustabilizuj głowę. Przyłóż swoje usta do nozdrzy dziecka, raz z jednej strony, raz z drugiej i odsysaj wydzielinę szybko i w krótkich seriach. Wypluć. Powtarzać, aż do całkowitego oczyszczenia.
Poniżej propozycje mniej radykalnych sposobów na utrzymanie higieny noska.
Gruszka do nosa
Posiada miękką gumową końcówkę, którą umieszcza się w nosku dziecka. Przed użyciem gruszkę należy ścisnąć i opróżnić z powietrza. Oczyszczając jedną dziurkę, drugą należy zablokować.
Zalety:
Tania, ogólnodostępna.
Wady:
Przy gruszkach jednolitych, bez możliwości rozmontowania trudno utrzymać jej higienę, ponieważ, wyciągniętą przy jej pomocy wydzielinę trudno całkowicie wydobyć z wnętrza gruszki. Przez to istnieje ryzyko rozwijania się w niej np. pleśni. Ponadto przy ruchliwym malcu istnieje niebezpieczeństwo podrażnienia/uszkodzenia śluzówki nosa. Oczyszczanie przy jej pomocy nie jest skuteczne, szczególnie przy mocno klejącej wydzielinie. Nie mamy też obrazu ile tej wydzieliny się wydostało (przy gruszkach starszego typu o nieprzezroczystym kolorze).
Aspirator do nosa
Proste urządzenie, w skład którego wchodzi elastyczny, gumowy przewód wraz z ustnikiem oraz plastikowa rurka (aplikator) o specjalnie zaprojektowanej, zaokrąglonej końcówce, która zapewnia optymalną styczność z otworem nosowym dziecka. Między przewodem, a zbiornikiem na nieczystości umieszczamy specjalny filtr (np. w aspiratorze Frida, ale są też aspiratory, w których filtrów się nie używa). Aby oczyścić nos, osoba dorosła wkłada ustnik do swoich ustach, a aplikator przykładają do jednej z dziurek nosa dziecka. Następnie trzeba wciągnąć powietrze przez ustnik, dzięki czemu wydobywa się zalegającą w nosie wydzielinę, która trafia do zbiornika. Filtr uniemożliwia przedostanie się wydzieliny do rurki i dalej do ust rodzica.
Zalety:
Łatwo utrzymać w czystości, można wszędzie ze sobą zabrać, prostota działania.
Wady:
Konieczność zakupu filtrów (przy aspiratorach ich wymagających). Skuteczność oczyszczania zależy od „siły ssania” rodzica, przy gęstej wydzielinie jest to bardzo trudne, problem pojawia się także, gdy dziecko wstrzymuje oddech lub płacze. Mało higieniczne – jeden, niewymienny ustnik. Ponadto wciągając powietrze zasysamy bakterie, które znajdują się w układzie oddechowym malca, przez co narażamy się na infekcję (ten sposób oczyszczania noska mojego dziecka skutkował moim bólem gardła). Z czasem rurka dołączona do zestawu fridy żółknie, bardzo trudno utrzymać ją w czystości.
„Katarek” – aspirator podłączany do odkurzacza
Wygląda podobnie jak zwyczajny aspirator z tą różnicą, że końcówka nie trafia do ust, a do rury od odkurzacza. Poprzez zastosowanie w aparacie systemu próżniowego siła ssąca odkurzacza jest zredukowana do stopnia umożliwiającego skuteczne, bezpieczne i jednostajne usunięcie wydzieliny z noska, bez obaw o nieprzyjemne odczucia u dziecka. W zestawie znajduje się szczoteczka, która umożliwia utrzymanie czystości poszczególnych elementów. Z perspektywy czasu przy pomocy tego urządzenia najskuteczniej utrzymać należytą higienę noska. Radzi sobie z każdym rodzajem wydzieliny, także tą mocno klejącą i obfitą. Można stosować w zależności od potrzeby, nie podrażnia śluzówki nosa, nie ma możliwości by za głęboko osadzić końcówkę. Wydzielina osadza się w specjalnej komorze, choć przy bardzo dużej infekcji, gdzie wydzieliny było bardzo dużo zdarzyło nam się, że wydzielina trafiła dalej, aż do przewodu który łączy się bezpośrednio z odkurzaczem.
Zalety:
Wysoka skuteczność oczyszczania, możliwość oczyszczania noska w każdej pozycji dziecka. Łatwo utrzymać higienę. Pasuje do każdego odkurzacza. Nie wymaga użycia żadnych filtrów.
Wady:
Konieczny odkurzacz (problem może być na wyjazdach).
Elektryczny aspirator/gruszka
Wygląda jak tradycyjny aspirator, jednak zasilanie czerpie z dołączonych do zestawu baterii lub akumulatorków. Część aparatu z akumulatorami montuje się na ręce (wyglądem przypomina ciśnieniomierz), zaś końcówka aplikatora dostawiana jest do otworu nowego dziecka. Jest to rozwiązanie estetyczne i funkcjonalne, jednak zakup wiąże się z większym wydatkiem. Z doświadczenia wiem, że przy mocno gęstej wydzielinie niektóre aparaty nie radzą sobie zbyt dobrze z oczyszczaniem noska.
Zalety:
Funkcjonalny, można wszędzie ze sobą zabrać, nie wymaga filtrów, lekki, poręczny i praktycznie bezgłośny. Możliwość stosowania akumulatorków. Często łączy w sobie funkcję inhalatora (nebulizatora).
Wady:
Drogi. Nie zawsze radzi sobie z zalegającą, gęstą wydzieliną.
Niezależnie od tego, jaką metodę oczyszczania się stosuje, warto chwilę wcześniej rozrzedzić wydzielinę. W tym celu należy wkroplić do każdego z otworów nosowych nieco roztworu soli fizjologicznej lub izotonicznego roztworu wody morskiej.
Komentarze