Baby yoga, ta klasyczna, może być doskonałym sposobem na przywrócenie figury sprzed ciąży, jak i oderwanie się od codziennych trosk matki i możliwość spotkania osób o podobnych zainteresowaniach. Łagodne ruchy, zestawy prostych ćwiczeń stymulują rozwój psychofizyczny oraz udoskonalają koordynację ruchową najmłodszych uczestników zajęć. Starsze dzieci chętnie naśladują ruchy ćwiczącej mamy. Jednak za sprawą rosyjskiej położnej gimnastyka dla niemowlaków stała się kontrowersyjna. Lena Fokina, bo o niej mowa pokazała ćwiczenia z maluchami, które trzyma za kostki i nadgarstki, a następnie wykonuje tymi drobnymi ciałkami salta oraz fikołki. Wygląda to przerażająco, dzieci płaczą, a trenerka przekonuje, iż wszystkie prezentowane przez nią ruchy są naturalne, a wykonywanie ich pozwala zaznajomić się najmłodszym z aktywnością fizyczną.
Prezentowana prze Lenę Fokinę „akrobatyka” z „baby yoga” zasadniczo nie ma nic wspólnego. Pytana w wywiadach o podłoże swoich ćwiczeń powołuje się na metodę dr Igora Charkovskiego, swojego kolegi (należy on do pionierów wodnych porodów), zaś inspiracją były dla niej praktyki dawnych plemion afrykańskich. Fokina mówi: "Metoda został pierwotnie opracowany do leczenia i poprawiania zdrowia dzieci mających problemy mięśniowe i kostne, ale nadaje się również do dzieci zdrowych." Rosjanka zapewnia, że dzięki jej programowi ćwiczeń dzieci szybciej zaczynają mówić, czytać czy pływać, a ich kończyny są znacznie silniejsze.
Dodatkowo przekonuje: „Większość ludzi myśli, że niemowlaki mogą tylko leżeć, jeść i płakać. Ale dzieci rodzą się z naturalnymi odruchami, które można wykorzystać, aby pomóc im rozwijać się fizycznie i intelektualnie”.
Choć brak niezależnych badań naukowych o wpływie takiego "treningu" na rozwój dziecka, to jednak specjaliści od rozwoju maluchów przestrzegają rodziców przed wykonywaniem nagłych ruchów u dzieci, które mogą wywołać wewnętrzne krwotoki i obrzęki mózgu (tzw. zespół dziecka potrząsanego). Także trzymanie dzieci za rączki czy stópki i wykonywanie energicznych manewrów może prowadzić do przeciążenia nadgarstków i kostek nóg.
Film z treningiem baby yoga
Zwolennicy tek kontrowersyjnej formy ćwiczenia dzieci tłumaczą, że choć początkowo dziecko może nie lubić i bać się dynamiki ćwiczeń to z czasem się do nich przyzwyczaja.
Podążając za przykładem Leny Fokiny, która swoje ćwiczenia przeprowadza na plaży, niektórzy rodzice poszli o krok dalej i postawili na ekstremalne hartowanie. W tym przypadku baby yoga realizowana jest na mrozie, bez ubrania wraz z zanurzeniem maluchów w lodowatej wodzie.
Film z treningiem baby yoga na mrozie
Na podstawie: Lena-Fokina-Babies-left-screaming-swung-round-head-baby-yoga-guru