Za dużo cukru (rzecz o słodkich alternatywach) Wyróżniony

23 wrzesień 2013
Oceń ten artykuł
(0 głosów)
Większość z nas słyszała dobre rady, że trzeba jeść mniej cukru - i słusznie. Jednak, na co dzień spożywamy jego spore ilości, często nie będąc tego świadomi. Cukier dodaje się do tak wielu produktów, że znalezienie czegoś „bezcukrowego” wymaga nie lada wysiłku.

Cukier jest prawie wszędzie, nie tylko w napojach, lodach i dżemach, ale i konserwach, chlebie, pakowanych hermetycznie wędlinach, przyprawach czy też paście do zębów. Jeśli zaczniesz czytać uważnie etykiety danego produktu możesz się naprawdę zdziwić.

Ile cukru w cukrze

Często samą w sobie słodycz określamy mianem „cukier” co jest mylące. Substancje słodzące dzieli się na trzy zasadnicze grupy:

  • Cukry naturalne, głównie glukoza, fruktoza, sacharoza (nieoznaczane symbolem E).

  • Cukry modyfikowane - wielowodorotlenowe alkohole cukrowe

  • Syntetyczne i półsyntetyczne substancje słodzące, do których zaliczamy syntetyczne: acesulfam K (E 950), aspartam (E 951), sól aspartamowo-acesulfamowa (E 962), sacharyna (E 954), cyklaminiany (E 952), taumatyna (E 957), neohesperydyna DC (E 959) i sukraloza (splenda - E 955) i półsyntetyczne - poliole, takie jak sorbitol (E 420), mannitol (E 421), izomalt (E 953), maltitol (E 965), laktitol (E 966) i ksylitol (E 967).

Najwięcej emocji przypisuje się słodzikom. Najpopularniejszy Aspartam (E951) jest kombinacją trzech substancji chemicznych: Kwasu asparaginowego (40%), Fenyloalaniny (40%) i Metanolu (10%) posądzany o rakotwórcze właściwości w ostatnich latach został zastąpiony innymi odpowiednikami cukru (zobacz film aspartam rakotwórcza słodycz). Mannitol (E 421) znany głównie z gum do żucia, oprócz słodkiego smaku posiada dodatkowy „efekt chłodzenia”. Z uwagi na fakt, że to także dobry nośnik, wypełniacz, środek przeciwzbrylający i świetnie utrzymuje wilgotność produktu, spotkać go można w galaretkach, dżemach, czy produktach mleczarskich (sery).

Na sklepowej półce
Najpopularniejszymi środkami słodzącymi, znanymi nam z półek sklepowych są:

  • Cukier biały, rafinowany. Głównie posiada sacharozę i nie prezentuje sobą żadnych wartości odżywczych (tzw. „puste kalorie”). Powstaje z buraków cukrowych lub trzciny cukrowej, które to poddaje się oczyszczaniu (procesy fizyczne i chemiczne – wytrąca się brązowy syrop-melasa) by otrzymać białe kryształki.

  • „Cukier brązowy” - cukier biały, rafinowany barwiony karmelem, melasą (o ironio wcześniej go z niej oczyszczano). Czyli jak wyżej.

  • Cukier nierafinowany – nieoczyszczony, dzięki obecności melasy ma zazwyczaj ciemny kolor, choć są odstępstwa od tej reguły. Posiada niewielką ilość składników odżywczych.

  • Glukoza, cukier prosty (organiczny związek chemiczny), w postaci naturalnej występuje w owocach i miodzie.

  • Syrop klonowy, otrzymywany z soku klonowego, jest mniej kaloryczny niż miód, ma dużo manganu i cynku.

  • Syrop z agawy (zwany także nektarem z agawy powstaje z niektórych gatunków agawy, jest słodszy od cukru rafinowanego i posiada niższy indeks glikemiczny niż miód.

  • Cukier palmowy - produkowany z soku palmy daktylowej, kokosowej, lub innych gatunków palm. Produkcja polega na odparowaniu zagotowanego soku palmowego. Ma dość specyficzny smak słodko-cierpki.

  • Miody naturalne wytwarzane przez owady, oraz miody sztuczne, do produkcji których nie przyczyniły się owady, a człowiek który zmieszał cukier i wodę.

143 powody, dla których warto unikać cukru („Suicide by Sugar: A Startling Look at Our #1 National Addiction” Nancy Appleton)

Niejaka Nancy Appleton dietetyk, napisała książkę, w której zapisała aż 143 powody, dla których warto unikać cukru. Można zapoznać się z nimi tutaj jedna z nich mówi o tym, że „Cukier jest uzależniającą substancją” i to wyjaśnia dlaczego tak trudno z niego nam zrezygnować….

Po co ten cukier?

Skoro cukier jest taki zły dla naszego organizmu, to właściwie po co go potrzebujemy? Dla smaku i chwilowego (po jego spożyciu) dobrego samopoczucia. Według Tradycyjnej Medycyny Chińskiej, wszyscy potrzebujemy słodyczy w naszym życiu, po to by pobudzić nasze kubki smakowe i wyczuć wszystkie pięć smaków: słodki, słony, kwaśny, gorzki i umami, ponieważ tylko pełne odczuwanie smaku daje uczucie sytości. Wg tej filozofii sytość i pragnienie są wynikiem braku równowagi w chemii mózgu i nie mają nic wspólnego z pełnością żołądka. W związku z powyższym unikanie słodyczy byłoby nienaturalne i prowadziłoby do zachwiania równowagi, co tylko potęgowałoby chęć ich spożycia. Co nie oznacza, że musimy spożywać go w postaci, która nam szkodzi.

Słodka alternatywa

Skupimy się na dwóch naturalnych, organicznych alternatywach cukru, które są słodkie i łatwe w użyciu: stevia i ksylitol (cukier brzozowy).

Stevia/stewia (Stevia rebaudiana) - 0% kalorii

Jest to roślina z rodziny astrowatych, używana od setek lat. Stevia w swojej skoncentrowanej postaci - w proszku, jest 300 razy słodsza od cukru (niektóre źródła podają, że 200 razy), więc tylko niewielkie ilości są potrzebne do słodzenia. Stevia jest powszechnie stosowana na całym świecie, polecana dla diabetyków i osób dbających o linię. Nie posiada tłuszczu i co ważne można ją hodować na parapecie kuchennym. Jeśli kupujemy stevię sproszkowaną warto zaopatrzyć się w nią z pewnego źródła, gdyż na rynku wiele jest wątpliwej jakości produktów. Stevię możemy stosować zarówno do słodzenia napojów jak i do wypieków. W smaku przypomina odrobinę lukrecję, ale jest znacznie intensywniejsza (bardziej słodka) i jej specyficzny smak nie każdy polubi.

Ksylitol (E967) (Xylitol)

Inaczej mówiąc cukier brzozowy, gdyż najczęściej jest pozyskiwany z tego rodzaju drzew, choć można go też znaleźć we włóknach warzyw i owoców, w kolbach kukurydzy. Nawet organizm człowieka produkuje na co dzień jego niewielkie ilości. Całkowicie naturalny słodzik o barwie, konsystencji i smaku cukru, ale działającym na organizm z zupełnie odwrotnym skutkiem. W przeciwieństwie do glukozy, fruktozy, sacharozy i laktozy nie fermentuje w przewodzie pokarmowym i ogranicza w nim rozwój pleśni i drożdżaków, a dzięki antybakteryjnemu działaniu podnosi ogólną odporność organizmu.

Sceptycy

Zarówno w przypadku stevii jak i ksylitolu można znaleźć sceptyków poddających w wątpliwość ich „zdrowotne właściwości”. O stevii mówi się, że może być raczona różnymi nawozami w trakcie hodowli, które to pozostaną w jej składzie. Ponadto, aby uzyskać z niej słodzik w postaci białych tabletek konieczne są procesy chemiczne. Podobnie rzecz ma się z ksylitolem. Ksylitol rozróżnia się na naturalnie występujący w środowisku i ten „sztuczny” już przetworzony. To właśnie proces jego produkcji budzi największe obawy, zarówno surowiec (zboże, kukurydza), który może być skażony pestycydami lub być genetycznie modyfikowany, jak i sam fakt pozyskiwania ksylitolu w wyniku reakcji chemicznej.

W jaki sposób powstaje ksylitol i słodzik ze stewii (aspekt chemiczny)

Aby wyprodukować ksylitol potrzebne są produkty bogate w ksylany np. kolby kukurydzy zawierają ich 30–32% suchej masy, omłoty zbóż, zwłaszcza owsa 29–32%, drewno brzozy 27%, buka 24%. Ksylitol powstaje w reakcji redukcji ksylozy wodorem w obecności katalizatorów niklowych. Dla dociekliwych zamieszczamy szczegółowy proces: „Powstaje bezpośrednio z ksylanów w 4-stopniowym procesie, na który się składają: hydroliza surowca roślinnego (najlepiej odpadowego), oczyszczenie hydrolizatu i otrzymanie czystego roztworu ksylozy, jej uwodornienie i wydzielenie czystego ksylitolu. Reakcje uwodornienia prowadzi się w obecności katalizatora niklowego, pod ciśnieniem wodoru do 50 Mpa, w zakresie temperatury 100–140°C, i uzyskuje ok. 50–60% konwersji ksylozy. Opracowano także nowy proces otrzymywania ksylitolu z kwasu glukonowego (lub jego soli albo laktonu). Kwas ten poddaje się dekarboksylacji w reakcji utlenienia, np. nadtlenkiem diwodoru, w obecności katalitycznych ilości jonów Fe+3, a powstałą d-arabinozę uwodornia do d-arabinitolu, który – poddany izomeryzacji w obecności katalizatorów uwodorniających/odwodorniających (metale: ni, Co, VCu, Ru, pd, pt), w temperaturze powyżej 100°C i pod ciśnieniem wodoru powyżej 1 Mpa – daje ksylitol]. Autorzy tego patentu podkreślają, że proponowany sposób omija generowanie dużych ilości odpadów stałych: 11–12 kg/kg ksylozy, powstających w procesie hydrolizy ksylanu. produktem końcowym w tej metodzie może być ksylitol albo mieszanina ksylitolu i arabinitolu.” (źródło: „Wiadomości chemiczne 2009, 63 „Biorafinerie: ile w nich chemii?”)

Proces produkcji słodziku ze stewii wydaje się być mniej skomplikowany: pierwszym etapem jest suszenie. Następnie, wysuszone liście poddaje się ekstrakcji na kolumnie w temperaturze 0-25°C, po czym oczyszcza za pomocą nanofiltracji (wstępnie przeprowadza się mikrofiltrację, a później ultrafiltrację).

Co zatem wybrać?

Odpowiedź nie jest prosta. Słodki smak cukru który znamy, najlepiej „odtwarza” ksylitol. To także alternatywa dla diabetyków, ale i doskonały dodatek do wypieków. Amatorzy miodu naturalnego muszą pamiętać, że jego cenne składniki giną w temperaturze powyżej 40°C, wiec słodzenie nim gorącej herbaty daje tylko jej słodki posmak, a nie właściwości prozdrowotne. Miód to także silny alergen, dlatego też niektórzy zamiast niego wolą syrop/nektar z agawy lub syrop klonowy.

Podsumowując, słodycz słodyczy nie jest równa. Jedno jest pewne, najkorzystniejsze dla naszego organizmu jest unikanie cukru w czystej postaci, a żeby "osłodzić" sobie życie... cóż niech nasz wybór będzie jak najbardziej naturalny.


Ksylitol "Pięć Przemian" można nabyć w sklepie Kuchnie Świata
ksylitol


Iwona Sławek

Absolwentka Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, mgr kształtowania środowiska przyrodniczego, a także technik architekt. Ekolog z zawodu i pasji. Na co dzień realizuje się prowadząc własną firmę ECOekspertyzy (ecoekspertyzy.pl). Redaktorka naczelna portalu ekotropiciel.pl. Prywatnie mama trójki chłopców i córeczki Maliny. Ostatnią dwójkę dzieci urodziła w zaciszu domowym przy blasku wykonanych własnoręcznie świec candlesMAMI.

Strona: ecoekspertyzy.pl/

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież