„Plusy dodatnie”:
- Materiały w większości naturalne, oddychające, często certyfikowane
- Wielokrotnego użytku (możliwość zachowania dla następnego dziecka - aspekt finansowy!)
- Możliwość dobrania pieluszki do rozmiaru lub jednej na cały okres pieluchowania (one size)
- Nie wymagają dodatkowych środków pielęgnacyjnych (np. prasowania)
- Łatwe w obsłudze
- Możliwość kontroli „chłonności” pieluszki (stosowanie dodatkowych wkładów)
- Kontrola faktycznie zrobionego siusiu
- Możliwość stosowania biodegradowalnych papierków „na grubsze sprawy”
- Dziecko czuje „mokro” (łatwiejsza droga od pieluszki do nocnika)
- Ochrona miejsc intymnych (utrzymuje naturalną temperaturę–nie przegrzewa)
- Nie przyczyniają się do powstawania góry odpadów jak tradycyjne pieluszki jednorazowe
- Możliwość rozwijania rynku lokalnego (hand made)
- Duży wybór (nowe/używane, hand made, rodzaje, wzory i kolory)
„Plusy ujemne”
- Kwestia sporna dotycząca zużycia wody, prądu (naszym zdaniem można mieć tu zastrzeżenie jedynie podczas strippingu)
- Używane pieluchy (obiekcje natury estetycznej/użytkowej)
- Zużywanie elementów mocujących (napy, rzepy), rozwarstwiający się PUL, „kulkowanie” polaru, szarzenie itp. (normalny proces podczas użytkowania)
- Problem z praniem/przechowywaniem zużytych pieluszek podczas wyjazdów
- Czasem efekt „dużej pupy” (konieczność doboru odzieży)
- Częstsze niż w „pampersach” przewijanie dziecka
- Nie można stosować żadnych tłustych specyfików na odparzenia, gdyż zatłuszczona pieluszka traci na chłonności
- Nowa pieluszka osiąga właściwą chłonność po ok. 8, a nawet 15 praniach (zanim to nastąpi trzeba częściej przebierać dziecko)
- Pojemnik (wiaderko) potrzebne do gromadzenia pieluch zużytych (wydobywający się zapach, miejsce zajmowane przez nie)
- Miejsce potrzebne do suszenia (nie grzejnik!!!)
- Dostępne głównie w sklepach internetowych (zakup „w ciemno”, bez możliwości wcześniejszego sprawdzenia, dopasowania)
- Dość wysoka cena
Ufff…i chyba tyle jeśli mowa o najistotniejszych kwestiach. Jednak z punktu widzenia użytkownika pieluszek wielorazowych poczuwam się do wyjaśnienia „plusów ujemnych”, gdyż uważam, że nie taki diabeł straszny jak go malują. Gotowi…zaczynamy:
Ad. 1 Pieluszki wielorazowe można prać z innymi rzeczami, ponadto używanie środków antybakteryjnych powoduje, że piorąc je już w 30st. C pozbywamy się bakterii. Pierzemy kiedy uzbiera nam się większa ich ilość, nie wygotowujemy ich! Nie suszymy bębnowo! Nie prasujemy! Max temperatura prania pieluszek wielorazowych (oprócz tradycyjnej tetry) zazwyczaj wynosi 60st. C (stosujemy się do wytycznych producenta danej pieluszki). Wcześniejsze spłukanie większych zanieczyszczeń można dokonać pod wodą bieżącą lub np. w wodzie po kąpieli dziecka. Jedynie podczas strippingu zużyjemy większą ilość wody i energii (o tym co to stripping i jak prać wielorazówki można poczytać w osobnym artykule)
Ad 2. Niektóre mamy mają obiekcje co do zakupu używanych pieluch. Moim zdaniem całkiem bezpodstawnie. Środki antybakteryjne, w których pierzemy pieluszki jak i zwykłe proszki dają gwarancję czystości. Sterylne nie będą, ale trudno nawet od podpasek czy tamponów wymagać sterylności, a jednak stykają się z naszą najbardziej intymną częścią ciała. Kupując używane pieluszki mamy już zapewnioną ich właściwą chłonność, a jeśli chcemy wypłukać ich ze złogów i odświeżyć warto przeprowadzić stripping przed ich użyciem. Po pieluszkach mocno eksploatowanych widać zużycie materiału, najczęściej nie ma to wpływu na użytkowanie (skulkowany polar, szarzenie pieluszek, sprane kolory) a jedynie na efekt wizualny.
Ad. 3 Jak w punkcie powyżej. Rzepy czy napy można wymienić, jeśli nie mamy takich umiejętności, niektóre sklepy pieluszkowe (internetowe) mają w ofercie „serwis pieluszkowy”, który zajmie się naprawą defektów.
Ad. 4 To jeden z poważnych argumentów przemawiających na niekorzyść pieluszek wielorazowych. Bo niestety trzeba mieć miejsce na ich spakowanie i później gromadzenie zużytych pieluch. Przechowywanie w wiaderku nie stanowi problemu, a wkraplanie olejku z drzewa herbacianego skutecznie eliminuje namnażanie bakterii, jednak jeśli mamy ich taką ilość że musimy prać co 2 dni, a pralki nigdzie w pobliżu nie ma….nie, absolutnie nie namawiam do prania w strumieniu czy jeziorze. Najkorzystniej, aby nie psuć sobie i bliskim urlopu czy wyjazdu warto na ten czas zabrać paczkę pieluszek jednorazowych, ale biodegradowalnych. Ja za to na wyjazdach nie rozstaję się nigdy (no prawie nigdy) z kąpieluszką wielorazową (alternatywa dla tradycyjnych jednorazowych pieluszek do pływania, które wg mnie stanowią bezsensowną czyt. zupełnie niepotrzebną grupę odpadów). Kąpieluszka jest zawsze pod ręką, łatwo utrzymać ją w czystości, no i zawsze przyciągnie oko innych ;]
Ad. 5 W zależności od modelu niektóre pieluszki wielorazowe faktycznie mogą sprawiać wrażenie większej pupy. Szczególnie, gdy na noc dodajemy dodatkowy wkład. Bynajmniej nie ogranicza to w żaden sposób ruchów dziecka, jedynie od nas wymaga dobrania luźniejszych ubrań. Dla mnie osobiście nie stanowi to problemu.
Ad. 6 To akurat uważam za plus, bo mając pod kontrolą to co dzieje się w pieluszce „uczymy się dziecka”, wiemy jak często się wypróżnia i później łatwo przybrać strategię przejścia na nocnik. Ponadto częste przebieranie nie dopuszcza do powstania odparzeń czy otarć, jak to często ma miejsce podczas stosowania tradycyjnych jednorazówek.
Ad. 7 Jeśli kremujemy pupę dziecka najlepiej odczekać aż krem, maść, oliwka itp. wchłonie się w skórę nim zapniemy wielorazówkę. A najlepszą metoda na pozbycie się zaczerwienienia, odparzenia itd. jest wietrzenie pupy malucha.
Ad. 8 Tego nie przeskoczymy, to tak jak z ręcznikami zanim osiągną swoją stuprocentową chłonność muszą zostać wpierw „sprane”.
Ad. 9 Aby zapach wydobywający się z wiaderka, w którym przechowujemy zużyte pieluszki nie powodował „zaćmienia umysłu”;] (po podniesieniu z niego pokrywki) wkraplamy na pieluszki olejek z drzewa herbacianego, który ma właściwości antyseptyczne albo np. cytrynowy, eukaliptusowy. Wiaderko stoi u mnie w kąciku przy przewijaku, myślę, że nie jest to aż tak wielki przedmiot by nam zawadzał, ale jak ktoś się uprze może to być dla niego problemem.
Ad. 10 O ile tetrę można suszyć na grzejniku, o tyle reszta pieluszek nie powinna być poddawana wpływowi wysokich temperatur (bambus się skurczy, a PUL może się zacząć łuszczyć – to tak jakbyśmy suszyli na grzejniku naszą kurtkę przeciwdeszczową z membraną…). Więc jeśli mamy małe lokum, to będzie to problematyczne szczególnie zimą.
Ad. 11 W tym miejscu warto zaznaczyć, że niektóre sklepy stacjonarne czy kluby malucha już wychodzą naprzeciw nowoczesnym, ekologicznym rodzicom i mają w swojej ofercie pieluszki wielorazowe. Warto też rozejrzeć się w okolicy i podpytać mamy które używają pieluszek wielorazowych i wprosić się na „pokaz” ;]
Ad. 12 Od 1 stycznia 2012 pieluszki wielorazowe zamiast 8 proc. VAT posiadają 23 proc. gdyż zakwalifikowano je do grupy „dodatków odzieżowych”. Pomimo braku logiki na poczynienie tego kroku, jest jak jest. Ponadto pamiętajmy, że po a) materiał jest najwyższej jakości (np. bawełna z certyfikowanych upraw), nowoczesne oddychające, antybakteryjne tkaniny, a po b) wystarczą nam na cały okres pieluchowania jednego i kolejnych dzieci, a na koniec możemy je jeszcze sprzedać i częściowo odzyskać zainwestowane pieniądze :)