Eko konkrety i nie tylko

Walentynki i po walentynkach. Przyszedł czas, by zdmuchnąć cukier puder i wrócić do rzeczywistości , w której pod sercem jest żołądek. Pusty i burczący.
Mistrzów czyli kogo? Każdego, kto w tej temperaturze wychodzi z domu i realizuje codzienne obowiązki. Za to powinno przyznawać się mistrzostwo. Posiadanie takiego tytułu i uprawianie tak ekstremalnego sportu jak życie w Polsce zimą, wymaga odpowiedniej diety. A skoro śniadanie to najważniejszy posiłek dnia, zajmiemy się właśnie doborem odpowiedniego bio i eko paliwa dla naszej cielesnej machiny.
Ryż z jabłkami jest daniem uniwersalnym pasuje zarówno jako przekąska jak i danie główne. Jeśli dodatkowo przygotujemy je zgodnie z zasadami kuchni Pięciu Przemian zyskamy na aspekcie zdrowotnym.
Było o pesto, będzie o gnocchi (czyt. niokki). Pesto było ze szpinaku i bez sera, gnocchi też będą wegańskie czyli bez jajka. Cała reszta składników i tak w oryginale jest wegańska, więc nie dość, że wszystko pasuje, to jeszcze, po ugotowaniu okazało się, że jajko nie jest wcale potrzebne, bo kluseczki wychodzą i tak doskonałe.
Sycące, niebanalne w smaku i wegetariańskie. Na dodatek łatwe w przygotowaniu. Jeśli lubicie eksperymentować ze smakami kotlety te przypadną Wam do gustu.
Kiedy sezon na pomidory w pełni, warto ten fakt wykorzystać. Pomidory w połączeniu z zielonym brokułem nie tylko cieszą oko żywym kolorem, ale i smakują niebanalnie. Przedstawiamy Wam naszą wegańską propozycję na coś sycącego.

Generalnie smakuje jak „zwyczajny” chleb, a raczej „niezwyczajny”, bo jest przesmaczny i sycący, a do tego zdrowy. Co najważniejsze wykonuje się go błyskawicznie.

Ja piekę go z kilku rodzajów mąki, ponieważ gotowe mieszanki bezglutenowe do wypieku chleba mają zbędne (wg mnie) dodatki (np. guma guar, lecytyna sojowa czy kwasek cytrynowy, askorbowy). Jako „wypełnienie” chleba dodaję to, na co akurat mam ochotę: suszone pomidory, pestki dyni, nasiona słonecznika, śliwkę itd. Jedynie na co warto zwrócić uwagę to na to by dodatki dorzucić po wymieszaniu mąki z wodą, żeby nie porobiły się grudki.

Kończymy ten tydzień, jak to zwykle w przypadku jedzeniu bywa, deserem. Jak wiecie, w galaretkach znajduje się żelatyna wieprzowa czyli produkt pochodzący z uboju zwierząt. Jeśli lubisz galaretki i martwisz się, że teraz znajdą się one (jak i wiele innych pyszności opartych na żelatynie) na zakazanej liście, proponuję Ci odetchnąć z ulgą i zapoznać się z roślinnym środkiem żelującym zwanym agar agar. Dostępny w sklepach ze zdrową żywnością, bardzo prosty w użyciu. Tężeje w ok. 30 stopniach dlatego nie jest koniecznie wkładanie go do lodówki i nie ma ryzyka, że rozpuści się w temperaturze pokojowej.

I tak oto możecie posmakować typowego hiszpańskiego dania w wersji wege. Mój mięsożerny znajomy z Andaluzji powiedział, że naprawdę pyszna i oprócz braku mięsa nie odstaje jakością i smacznością od paelli tradycyjnej. Ole!